Słodkie oszustwo
Batony zakupione przez Pana Jakuba.
Dziś klientom jednego z grudziądzkich sklepów spożywczych zaproponowano w promocji produkty z zamazaną datą ważności.
REKLAMA
Jakub C. dzisiaj rano, jak zwykle udał się po zakupy do osiedlowego sklepu spożywczego. Skuszony niską ceną kupił dwa czekoladowe batoniki. Wiedziałem, że coś może być z nimi nie tak, bo 50 gr. za batona to naprawdę niewiele. Myślałem, że po prostu kończy im się za jakiś czas data ważności i dlatego je przeceniono. - komentuje czytelnik. Jak się okazało daty przydatności produktu do spożycia na opakowaniu w ogóle nie było. W miejscu, w którym powinna się znaleźć widnieje puste białe miejsce. Jeżeli było to celowe zatarcie daty, to jest to przestępstwo, a co najmniej wykroczenie. - informuje pracownik Biura Federacji Konsumenta w Bydgoszczy.
Co powinien zrobić Pan Jakub? Z takim pytaniem zwróciliśmy się do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Grudziądzu. To jest ewidentne wprowadzenie konsumenta w błąd. - komentuje sytuację Iwona Zarwalska, kierownik Sekcji Higieny Żywności, Żywienia i Przedmiotów Użytku. Jak udało nam się dowiedzieć, w celu wyjaśnienia sytuacji czytelnik powinien udać się do grudziądzkiej Inspekcji Sanitarnej (ul. Kosynierów Gdyńskich 31, pokój nr 17, od 7.30 do 15.00).
Bardzo dobrze, jeżeli będzie miał ze sobą dowód zakupu (paragon), ponieważ prawo żywnościowe całkowitą odpowiedzialność przenosi na dystrybutora żywności. Co dalej? Sprawę przejmie Inspekcja Sanitarna, która po zweryfikowaniu zdarzenia, podejmie działania zmierzające do wyjaśnienia przedmiotowej sprawy. W celu przeprowadzenia kontroli sanitarnej, uda się pod wskazany przez osobę sygnalizującą problem adres.
Co grozi sprzedawcom za taką handlową brawurę? Art. 136. § 2. Kodeksu Wykroczeń mówi: Kto przeznacza do sprzedaży towary z usuniętym trwałym oznaczeniem ich ceny, terminu przydatności do spożycia lub daty produkcji, jakości, gatunku lub pochodzenia albo towary niewłaściwie oznaczone, podlega karze pozbawienia wolności albo grzywny do 1.500zł.
Inspektor sanitarny może także podjąć decyzję o ukaraniu podmiotu wprowadzającego do obrotu te zafałszowane artykuły spożywcze mandatem w wysokości do 500zł.


KK, Ewel
Co powinien zrobić Pan Jakub? Z takim pytaniem zwróciliśmy się do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Grudziądzu. To jest ewidentne wprowadzenie konsumenta w błąd. - komentuje sytuację Iwona Zarwalska, kierownik Sekcji Higieny Żywności, Żywienia i Przedmiotów Użytku. Jak udało nam się dowiedzieć, w celu wyjaśnienia sytuacji czytelnik powinien udać się do grudziądzkiej Inspekcji Sanitarnej (ul. Kosynierów Gdyńskich 31, pokój nr 17, od 7.30 do 15.00).
Bardzo dobrze, jeżeli będzie miał ze sobą dowód zakupu (paragon), ponieważ prawo żywnościowe całkowitą odpowiedzialność przenosi na dystrybutora żywności. Co dalej? Sprawę przejmie Inspekcja Sanitarna, która po zweryfikowaniu zdarzenia, podejmie działania zmierzające do wyjaśnienia przedmiotowej sprawy. W celu przeprowadzenia kontroli sanitarnej, uda się pod wskazany przez osobę sygnalizującą problem adres.
Co grozi sprzedawcom za taką handlową brawurę? Art. 136. § 2. Kodeksu Wykroczeń mówi: Kto przeznacza do sprzedaży towary z usuniętym trwałym oznaczeniem ich ceny, terminu przydatności do spożycia lub daty produkcji, jakości, gatunku lub pochodzenia albo towary niewłaściwie oznaczone, podlega karze pozbawienia wolności albo grzywny do 1.500zł.
Inspektor sanitarny może także podjąć decyzję o ukaraniu podmiotu wprowadzającego do obrotu te zafałszowane artykuły spożywcze mandatem w wysokości do 500zł.


KK, Ewel
PRZECZYTAJ JESZCZE