Statystycznie pławimy się w luksusach. Realnie pieniędzy brak
Ile zarabiają grudziądzanie?
Według danych zaproponowanych przez Główny Urząd Statystyczny, średnie zarobki w naszym województwie plasują się w granicach 3 tys. zł. brutto. "Zgadza się. Zarabiamy prawie 3 tysiące, ale nie złotych tylko szwedzkich koron, bo wtedy rzeczywiście wychodziłoby 1200zł". - komentuje Michał, mieszkaniec Strzemięcina.
REKLAMA
Średnie zarobki w województwie kujawsko-pomorskim w trzecim kwartale 2010 roku wynosiły 2.979,45 zł. brutto. – podaje Główny Urząd Statystyczny. Porównując, w sąsiadującym z nami województwie pomorskim, przeciętny Iksiński dostaje wynagrodzenie w granicach 3.447,73zł brutto. Średnią płacę poniżej 3 tys. zł. zanotowano tylko w czterech regionach Polski: warmińsko-mazurskim, lubuskim, podkarpackim oraz kujawsko-pomorskim. Statystyki statystykami. Te "skromne" 2 tys. zł. to jednak dla większości mieszkańców Grudziądza grubo ponad normę. Jak jest naprawdę?
Dominuje najniższa krajowa
Większość z nas nadal musi zadowolić się "najniższą krajową". Kierujemy się bowiem zasadą, że lepsza taka płaca, aniżeli żadna. I pracujemy, pracujemy, pracujemy. Kto zatem zawyża statystyki, według których blisko stutysięczne miasto, jakim jest Grudziądz powinno pławić się w luksusach? Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie w jednym gospodarstwie domowym na utrzymanie rodziny pracują dwie osoby. W dzisiejszych czasach nie jest to rzadkością, ponieważ często jedna zarabiająca osoba to zbyt mało, aby nawet w skromnych warunkach utrzymać tylko trzyosobową rodzinę. Zatem, jeżeli przyjmiemy, że obie te osoby zarabiają w granicach 2 tys. zł. razem daje nam to blisko 4 tysiące. Ile jest osób, które mogą pochwalić się dumną "czwórką" na liście płac?
Magister na kasie w markecie
Wynagrodzenie minimalne od 1 stycznia 2011 roku wynosi 1.386,00 zł. brutto. Właśnie tyle zaproponowano Panu Pawłowi, magistrowi marketingu i zarządzania, w jednym z grudziądzkich supermarketów. Co więcej, nic w tym dziwnego. Teraz nie patrzą, czy masz wykształcenie średnie czy wyższe. I tak dostaniesz niewiele ponad tysiąc złotych. Jak masz pracę to i tak masz się z czego cieszyć. – mówi Paweł, mieszkaniec Tarpna. Cieszę się, że w ogóle coś znalazłem. Szukałem pracy dwa miesiące. Chciałbym pracować w zawodzie, ale to niemożliwe, bo teraz takich miejsc pracy nie ma. Wolałbym siedzieć nawet na kasie w sklepie, ale mieć za co kupić podstawowe rzeczy. - dodaje.
Takie płace dominują nie tylko w sektorze handlowym, ale także w urzędach. Przeciętny, pracujący w Grudziądzu młodszy referent zarabia około 1200zł. "na rękę". Naczelnicy rzeczywiście zarabiają około 2.500-3.000zł. Reszta trochę ponad tysiąc. - opowiada Agnieszka, pracownica jednego z urzędów. Statystyki zawyżają dyrektorzy oraz prezesi dużych, często prywatnych firm.
Jak widać, w wyliczonej statystycznie średniej płacy naszego regionu więcej jest fikcji, aniżeli zwyczajnego, realnego życia.
KK
Dominuje najniższa krajowa
Większość z nas nadal musi zadowolić się "najniższą krajową". Kierujemy się bowiem zasadą, że lepsza taka płaca, aniżeli żadna. I pracujemy, pracujemy, pracujemy. Kto zatem zawyża statystyki, według których blisko stutysięczne miasto, jakim jest Grudziądz powinno pławić się w luksusach? Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie w jednym gospodarstwie domowym na utrzymanie rodziny pracują dwie osoby. W dzisiejszych czasach nie jest to rzadkością, ponieważ często jedna zarabiająca osoba to zbyt mało, aby nawet w skromnych warunkach utrzymać tylko trzyosobową rodzinę. Zatem, jeżeli przyjmiemy, że obie te osoby zarabiają w granicach 2 tys. zł. razem daje nam to blisko 4 tysiące. Ile jest osób, które mogą pochwalić się dumną "czwórką" na liście płac?
Magister na kasie w markecie
Wynagrodzenie minimalne od 1 stycznia 2011 roku wynosi 1.386,00 zł. brutto. Właśnie tyle zaproponowano Panu Pawłowi, magistrowi marketingu i zarządzania, w jednym z grudziądzkich supermarketów. Co więcej, nic w tym dziwnego. Teraz nie patrzą, czy masz wykształcenie średnie czy wyższe. I tak dostaniesz niewiele ponad tysiąc złotych. Jak masz pracę to i tak masz się z czego cieszyć. – mówi Paweł, mieszkaniec Tarpna. Cieszę się, że w ogóle coś znalazłem. Szukałem pracy dwa miesiące. Chciałbym pracować w zawodzie, ale to niemożliwe, bo teraz takich miejsc pracy nie ma. Wolałbym siedzieć nawet na kasie w sklepie, ale mieć za co kupić podstawowe rzeczy. - dodaje.
Takie płace dominują nie tylko w sektorze handlowym, ale także w urzędach. Przeciętny, pracujący w Grudziądzu młodszy referent zarabia około 1200zł. "na rękę". Naczelnicy rzeczywiście zarabiają około 2.500-3.000zł. Reszta trochę ponad tysiąc. - opowiada Agnieszka, pracownica jednego z urzędów. Statystyki zawyżają dyrektorzy oraz prezesi dużych, często prywatnych firm.
Jak widać, w wyliczonej statystycznie średniej płacy naszego regionu więcej jest fikcji, aniżeli zwyczajnego, realnego życia.
KK
PRZECZYTAJ JESZCZE