Przemek Sulej bohaterem meczu
Olimpia zremisowała z GKS-em Katowice.
W dzisiejszym premierowym spotkaniu Olimpii Grudziądz z GKS-em Katowice rzutem na taśmę gospodarzom spotkania udało się zremisować 1:1.
REKLAMA
Popołudnie w Grudziądzu upłynęło pod znakiem piłki nożnej. Na trybuny stadionu przyszło bardzo wielu grudziądzan, którzy w historycznym meczu w I lidze chcieli głośnym dopingiem wspierać Biało-Zielonych. Zanim zawodnicy rozpoczęli rywalizację puchar za awans do I ligi z rąk przedstawiciela PZPN-u odebrał kapitan drużyny Olimpii. Drugi, trochę mniejszy puchar trafił do Huberta Kościukiewicza, strzelca pierwszej w historii bramki podczas meczu rozgrywanego na pierwszoligowych boiskach.
Tuż po gwizdku sędziego rozpoczęła się zażarta walka o zwycięstwo. Po 19 minutach czerwoną kartkę otrzymał Bartłomiej Kowalski. Olimpia rozpoczęła grę w „10”. Pierwsza połowa do łatwych nie należała, silne naciski przeciwnika spowodowały grę do jednej bramki. Nieakceptację dla wielu decyzji sędziego głośno przedstawiali licznie zgromadzeni kibice. Podczas 15 minutowej przerwy między połowami na stadionie panowała nerwówka.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, w 50 minucie gola dla gości zdobył Jan Beliancin. Olimpia przegrywała 0:1. Pomimo gry w osłabieniu Biało-Zieloni zaczęli grać dużo śmielej, co spowodowało ostrzejszą grę ze strony przeciwnika i posypały się żółte kartki. Pomimo silnych chęci gospodarzom wciąż brakowało szczęścia, po dobrze rozegranych akcjach piłka nie trafiała w światło bramki.
W 82 minucie na pozycję Kokoszki wszedł Przemysław Sulej. Wtedy Olimpia postawiła wszystko na jedną kartę. Teraz albo nigdy! I udało się. Po asyście Grzegorza Domżalskiego w 89 minucie piłkę w bramce umieścił Przemek Sulej, który został bohaterem dzisiejszego spotkania. Ostatecznie, po walecznej bitwie Olimpia zremisowała 1:1 z GKS Katowice.
A już za tydzień kibiców piłki nożnej zapraszamy na derby. Na nowej murawie w Grudziądzu Biało-Zieloni zagrają z Zawiszą Bydgoszcz.
NK
Tuż po gwizdku sędziego rozpoczęła się zażarta walka o zwycięstwo. Po 19 minutach czerwoną kartkę otrzymał Bartłomiej Kowalski. Olimpia rozpoczęła grę w „10”. Pierwsza połowa do łatwych nie należała, silne naciski przeciwnika spowodowały grę do jednej bramki. Nieakceptację dla wielu decyzji sędziego głośno przedstawiali licznie zgromadzeni kibice. Podczas 15 minutowej przerwy między połowami na stadionie panowała nerwówka.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, w 50 minucie gola dla gości zdobył Jan Beliancin. Olimpia przegrywała 0:1. Pomimo gry w osłabieniu Biało-Zieloni zaczęli grać dużo śmielej, co spowodowało ostrzejszą grę ze strony przeciwnika i posypały się żółte kartki. Pomimo silnych chęci gospodarzom wciąż brakowało szczęścia, po dobrze rozegranych akcjach piłka nie trafiała w światło bramki.
W 82 minucie na pozycję Kokoszki wszedł Przemysław Sulej. Wtedy Olimpia postawiła wszystko na jedną kartę. Teraz albo nigdy! I udało się. Po asyście Grzegorza Domżalskiego w 89 minucie piłkę w bramce umieścił Przemek Sulej, który został bohaterem dzisiejszego spotkania. Ostatecznie, po walecznej bitwie Olimpia zremisowała 1:1 z GKS Katowice.
A już za tydzień kibiców piłki nożnej zapraszamy na derby. Na nowej murawie w Grudziądzu Biało-Zieloni zagrają z Zawiszą Bydgoszcz.
NK
PRZECZYTAJ JESZCZE